Stolica Tajlandii, najgorętsze miasto na świecie – Bangkok! Jeśli zastanawialiście się kiedyś jak poruszać się po tym ogromnym mieście, co warto zobaczyć i gdzie zjeść, to dobrze trafiliście.
To już nasz kolejny raz w stolicy. Podczas każdej naszej podróży do Tajlandii lubimy wpaść do stolicy na kilka dni, by odświeżyć sobie pamięć i poczuć atmosferę tego niesamowitego miasta! Mówi się, że Bangkok albo kochasz, albo go nie lubisz – my zdecydowanie jesteśmy po stronie miłości.
Jak dostać się do Bangkoku?
Jakiś czas temu Wizzair utworzył nowe połączenie Kraków-Abu Dhabi, co otworzyło nam trochę więcej opcji na dosyć tani transport tutaj. My wybraliśmy lot z przesiadką właśnie tam. Do Abu Dhabi dotarliśmy z Krakowa w ok. 5,5h liniami Wizzair, bilet za dwie osoby wyniósł nas 840zł. Następnie przesiedliśmy się na linie Qatar, którymi dolecieliśmy w jakąś godzinkę do Doha, a stamtąd już bezpośrednio, w ok. 6,5h do Bangkoku. Bilet na trasie Abu Dhabi – Bangkok (z w/w przesiadką w Doha) kosztował ok. 2000zł za dwie osoby. W sumie całość za dwie osoby, w jedną stronę – 2840zł. Czas podróży to ok. 13h w samolotach + 8 godzin na lotnisku (przesiadka w Abu Dhabi)
Czy to dużo, czy mało? Wg nas cena rewelacyjna, szczególnie, że w Tajlandii jest teraz peak sezonu. Generalnie polecamy szukać tanich lotów na stronach takich jak SkyScanner, Google Flights, Kayak itd., bo często pojawiają się takie właśnie perełki.
Gdzie zamienić pieniądze?
Walutą jest tajski baht. 1 polski złoty to ok. 8,80 bata. My zabieramy ze sobą zawsze dolary albo funty brytyjskie, bo mają najlepszy przelicznik przy wymianie. Jeśli chodzi o kantory – jest ich pełno. Na lotnisku jest ich duży wybór, tak samo jak i na każdym rogu każdej turystycznej uliczki. Zgodnie z naszym researchem najlepszy kurs dostaniemy na dole na lotnisku obok airport link w kantorze Happy Rich.
Jak dostać się z lotniska do hotelu i jak poruszać się po Bangkoku?
Opcji jest wiele. Najprostsze z nich to taxi/grab/bolt. Zabiorą Cię gdziekolwiek chcesz wprost spod lotniska. Grabem poruszaliśmy się już kilka lat temu, bolt jest tutaj od niedawna i zauważyliśmy, że ma lepsze ceny, ale kierowcy też są rzadziej dostępni. Kolejna opcja na transport to autobus lub airport link. My tym razem zdecydowaliśmy się na to drugie. Jeśli tak jak my wybieracie nocleg w okolicy Khao San Road – rewelacyjna dzielnica wypadowa do zwiedzania Bangkoku ze wszystkimi atrakcjami – to musicie dostać się właśnie airport linkiem (na dole na lotnisku jest stacja) na stację Phaya Thai. Bilet za osobę to 45 batów (ok. 5zł). Stamtąd zamawiamy już graba za ok. 150 batów na Khao San. Grab lub taxi bezpośrednio z lotniska do hotelu kosztowałyby nas ok. 600 batów.
Fajną opcją na poruszanie się po mieście są też oczywiście słynne w Azji tuk tuki. Oprócz transportu mamy przy okazji świetną atrakcję przy samym przejeździe.
Skąd mieć Internet w Bangkoku?
Najlepszą opcją jest po prostu kupienie tajskiej karty SIM. Możemy to zrobić już na lotnisku za ok. 500/600 batów. W pakiecie jest najczęściej ok. 20GB na miesiąc. My kupiliśmy swoje karty w sklepie 7-Eleven (💖) obok stacji Phaya Thai za 200 batów jedna. Jak widzicie cena znacząco się różni, więc warto chwilę poczekać i nie kupować karty na lotnisku.

💡 Planujesz podróż do Tajlandii? Zacznij od tej książki. 💡
Co robić w Bangkoku?
Opcji spędzania czasu jest tu cała masa! Zacznijmy zatem…
Odwiedzenie zabytków i świątyni!
Znajduje ich się w stolicy ponad 400! A które z nich przypadły nam do gustu najbardziej? Oto nasze zestawienie:
Wat Arun
Czyli Świątynia Świtu – jest to zdecydowanie nasza ulubiona świątynia w Bangkoku. Bilet wstępu to jedynie 100 batów. Dodatkową atrakcją jest sama droga na Wat Arun, bo możemy skorzystać z tramwaju wodnego po rzece Menam.
Wat Arun wyróżnia się strzelistą, misternie zdobioną wieżą prang, która o zachodzie słońca mieni się złotymi refleksami. Spacer po jej tarasach pozwala podziwiać imponującą panoramę rzeki Chao Phraya i tętniącego życiem miasta. To magiczne miejsce, gdzie duch Tajlandii łączy się z wyjątkową architekturą i atmosferą spokoju.





Wat Pho
Świątynia Odpoczywającego Buddy. Naprawdę robi wrażenie! Leżący Budda mierzy aż 46 metrów długości i jest pokryty złotem. Na całym terenie świątyni znajduje się w sumie ponad 1000 wizerunków Buddy! Bilet kosztuje 200 batów.

Ściany i dziedzińce świątyni ozdobiono setkami stup, posągów i kamiennych inskrypcji, które w dawnych czasach pełniły funkcję swoistej „encyklopedii” wiedzy medycznej i astrologicznej. Wat Pho jest więc nie tylko miejscem kultu, ale również żywym muzeum tajskiej kultury i tradycji.



Wat Saket
Czyli Złota Góra. Świątynia o niezwykle malowniczym położeniu na sztucznie usypanym wzgórzu, skąd roztacza się panoramiczny widok na stare miasto Bangkoku. Bilet kosztuje 100 batów.
Co roku podczas listopadowego festiwalu Loy Krathong świątynia ożywa barwną procesją, a jej spiralna ścieżka rozświetlona jest setkami lampionów.


Wat Ratchanatdaram Worawihan
Inaczej Loha Prasat. Zdecydowanie mniej oblegana przez turystów, ale według nas warta odwiedzenia.
Ta niezwykła, wielopiętrowa budowla z licznymi wieżyczkami jest jedyną tego typu w Azji i symbolizuje drogę do oświecenia w buddyzmie. Wnętrze Loha Prasat wypełnione jest posągami Buddy, a sama świątynia często bywa miejscem medytacji i refleksji dla mieszkańców i turystów.

Wat Parinayok
Maleńka świątynia, której nie było w planach, a którą mijaliśmy po drodze i przyciągnęły nas do niej śpiew mnichów. Było to najbardziej magiczne ze wszystkich doświadczeń, ponieważ byliśmy w świątyni tylko my i mnisi, którzy zaprosili nas do środka na wspólną modlitwę. Wstęp jest oczywiście bezpłatny, jak do większości świątyń. Warto zatrzymać się po drodze i wejść na chwilę do takich małych, lokalnych świątyni.

Wielki Pałac Królewski
Wielki Pałac Królewski w Bangkoku to absolutna perła architektury i dawna rezydencja tajskich monarchów, wzniesiona w 1782 roku na początku panowania króla Ramy I. Kompleks zajmuje ponad 218 tysięcy m² i łączy tradycyjne tajskie zdobienia z wpływami europejskimi – od złoconych dachów po misternie rzeźbione detale. W jego wnętrzu znajduje się Wat Phra Kaew, czyli Świątynia Szmaragdowego Buddy, najbardziej czczonego wizerunku Buddy w Tajlandii. Spacer po pałacowych dziedzińcach i salach pozwala poczuć majestat dawnej monarchii, a złociste fasady i bogate mozaiki robią wrażenie zarówno w słońcu, jak i wieczornym świetle. To miejsce, gdzie historia, religia i królewska wspaniałość splatają się w jedno niezapomniane doświadczenie.
Spacer po Chinatown.
Chinatown to prawdziwe serce chińskiej kultury w Tajlandii, pełne wąskich uliczek, kolorowych neonów i aromatów ulicznych straganów. Powstała pod koniec XVIII wieku i od tamtej pory była centrum handlu, a dziś przyciąga zarówno lokalnych mieszkańców, jak i turystów spragnionych smaków autentycznej kuchni. Spacer po Chinatown to prawdziwa podróż zmysłów – od straganów z egzotycznymi przyprawami, owocami morza i tradycyjnymi słodyczami, po świątynie buddyjskie i taoistyczne, w tym słynny Wat Mangkon Kamalawat. Wieczorem ulice ożywają neonami i zapachami smażonych przysmaków, tworząc niepowtarzalną, tętniącą energią atmosferę.
Khao San Road
Khao San Road to legendarny fragment Bangkoku, który od lat przyciąga podróżników z całego świata. Ta tętniąca życiem ulica w dzielnicy Banglamphu słynie z licznych barów, straganów z jedzeniem i sklepików z pamiątkami, a nocą zamienia się w kolorowe centrum rozrywki. Khao San Road to także miejsce spotkań podróżników – łatwo tu poznać ludzi z różnych zakątków świata i poczuć atmosferę backpackerskiego Bangkoku. Choć jest turystyczna, wciąż zachowuje swój lokalny charakter dzięki ulicznym sprzedawcom, muzyce na żywo i spontanicznym wydarzeniom. Backpackerski raj!

Soi Rambuttri
Soi Rambuttri to spokojniejsza, bardziej klimatyczna alternatywa dla tętniącej życiem Khao San Road, położona zaledwie kilka minut spacerem obok. Ulica zachwyca luźną, artystyczną atmosferą – znajdziesz tu przytulne kafejki, lokalne restauracje serwujące tajskie przysmaki oraz kolorowe stragany z rękodziełem i pamiątkami. Wieczorami Soi Rambuttri rozświetlają lampiony, a uliczne koncerty i uliczni artyści dodają miejscu magicznego uroku. To idealne miejsce dla tych, którzy chcą poczuć klimat backpackerskiego Bangkoku, ale w spokojniejszej, bardziej relaksującej odsłonie.

Chatuchak Market
Jest to największy targ w Tajlandii, na którym znajdziesz ponad 15 000 stoisk rozciągających się na 35 hektarach. Działa głównie w weekendy i przyciąga zarówno lokalnych mieszkańców, jak i turystów poszukujących wszystkiego: od ubrań i akcesoriów, przez rękodzieło i antyki, po egzotyczne rośliny i uliczne jedzenie. Świetne miejsce na zakupy przed powrotem do Europy!
Spacer po dzielnicy Sukhumvit
Spacer po dzielnicy Sukhumvit to podróż przez nowoczesny, kosmopolityczny Bangkok. To jedna z najdłuższych ulic w mieście, pełna luksusowych centrów handlowych, modnych restauracji, barów na dachach i designerskich butików. W bocznych uliczkach można natknąć się na lokalne kawiarnie, małe galerie sztuki i tradycyjne targi, które kontrastują z nowoczesnym stylem głównej arterii.


Podczas naszego spaceru staraliśmy się jak najbardziej chłonąć tajską atmosferę, nie zabrakło więc obserwacji luźno wiszących linii wysokiego napięcia (dla Europejczyka nie do pomyślenia!) oraz wieżowców, które „zjadają” powoli małe tajskie domki w samym centrum. Ten kontrast nowego ze starym jest niesamowity!


Na koniec nieco zgłodnieliśmy, więc wpadliśmy na jakiś street food. Cena shake to 25 batów, spring rolls za 40 batów, a kawałek kurczaka kupimy już za 15 batów. Pad thai na ulicy to cena ok. 40 batów. Nie ma nic lepszego od dania przyrządzonego przez starszą babuszkę prosto z woka 🙂




Rejs tramwajem wodnym
Rejs tramwajem wodnym po rzece Chao Phraya to jeden z najbardziej autentycznych sposobów na poznanie Bangkoku. Woda, mosty i nadrzeczne świątynie tworzą krajobraz, którego nie zobaczysz z ulicy, a mijane łodzie handlowe i codzienne życie mieszkańców dodają podróży wyjątkowego klimatu. Tramwaje wodne są szybkie, tanie i łączą kluczowe punkty miasta – od Wielkiego Pałacu po nowoczesne dzielnice biznesowe. Podczas rejsu można poczuć rytm miasta, podziwiać imponującą architekturę świątyń i wieżowców oraz zatrzymać się na jednym ze spokojnych przystanków, by odkrywać mniej turystyczne zakątki Bangkoku.

Jak widzicie 2-3 całe dni to idealny czas na odwiedzenie najważniejszych miejsc w Bangkoku, ale jeśli tak jak my wolicie nieco bardziej „dzikie” miejsca, to uciekamy na dworzec i… lecimy dalej!








0 komentarzy